Konkurs Oratorski 20.05.2014
Dodane przez Administrator dnia Maj 28 2014 10:42:44

    Konkurs Oratorski

Dnia 20.05.2014r. w szkolnej auli naszej szkoły odbył się IV Międzygimnazjalny Konkurs Oratorski, w którym udział wzięło dziewięcioro uczniów z naszej szkoły oraz troje spoza niej. Oratorzy mieli pięć tematów przemówień do wyboru, a najchętniej wybieranym był ten o swojej pasji, o której można mówić bez końca.

     Występy uczestników wzbogacone były o recytację wierszy w wykonaniu Moniki Materny i Alicji Pawlik oraz dopingujący komentarz jednego z naszych uczniów - Tomka Pawłowskiego.

     Konkurs Oratorski zwyciężył Szymon Obolewicz z kl. 3c ex aequo z Mateuszem Walczakiem z Gimnazjum w Jugowie, drugie miejsce zajęła Ewelina Kurasińska z Zespołu Szkół nr 1 w Nowej Rudzie, na trzecim miejscu uplasowała się Zuzanna Sinicka z kl. 3c, a na czwartym - Michalina Karcz z tej samej klasy.

 

Michalina Karcz, kl. IIIc

 

 KLIKNIJ TUTAJ,ABY OBEJRZEĆ ZDJĘCIA!


Rozszerzona zawartość newsa

Całkiem niedawno w szkole odbyła się czwarta już edycja Konkursu Oratorskiego. Całe przedsięwzięcie nabrało już rozgłosu, bowiem tegoroczna liczba uczestników z innych szkół znacznie urosła w porównaniu z latami poprzednimi.
    Można powiedzieć, że "Orator" jest konkursem specyficznym, nie chodzi bowiem o liczenie ani rzucanie piłką do kosza, ale o możność przezwyciężenia własnej tremy i przedstawienia swych poglądów publicznie. Oczywiście każdy amator sportu czy też konkursów naukowych mógłby śmiać się z tej idei, przynajmniej dopóty, dopóki sam nie stanąłby na mównicy.
    W tym roku nie zmieniło się wiele jeśli chodzi o ogólny charakter przemówień. Najwięcej uczestników mówiło o pasjach, bo był to temat, na który można się wypowiedzieć po swojemu. Inne, jak te o oświeceniu czy o prawie, są nęcące, ale nie pozwalają w pełni zaprezentować się publicznie. Według mnie więcej powinno być tematów otwartych, na przykład dotyczących osobistych poglądów, albo też planów. Dlaczego? Bo tylko w takich naturalnych, idących z serca przemowach można znaleźć prawdziwe perełki.
    Nie twierdzę, że pasje uczniów są nudne...Pamiętam jak sam stanąłem po raz pierwszy przed publicznością i zacząłem mówić. Miałem wówczas przy sobie tekst przemówienia, ukryty w teczce. Nie zaglądałem do niego w trakcie przemowy, ale miło było mieć taką drobną ściągę. Nie potępiam więc posiadania takich "przypominajek", ani tym bardzie spoglądania na nie. Bo wtedy człowiek czyta i wie, że "Oho, teraz powiem jeszcze o tym, dobrze że nie zapomniałem".
Bo sztuka publicznego przemawiania jest trudna, ale jeśli ktoś chociaż próbuje rzec coś od siebie, bez ciągłego spoglądania na kartkę, to zawsze jest to zauważane i doceniane - przynajmniej przeze mnie.
    Nie napiszę tutaj kto wygrał, ani kto o czym mówił, bo nie to chciałem powiedzieć, a że zwykłem  mówić prosto z serca, powiem jeszcze na koniec, iż mimo tych nielicznych wpadek i momentów zwątpienia absolutnie wszyscy, którzy stanęli do konkursu honorowo i uczciwie, w pewnym sensie wygrali. Nie chodzi bowiem o dyplomy i nagrody rzeczowe, ale o zwycięstwo nad własną tremą i nieśmiałością. Wszystkim tym, którzy stanęli tam nie po to, by czytać, ale po to, by mówić, jeszcze raz gratuluję.
    Wygraliście bowiem wszyscy.